Eliksir? Panoramix by się nie powstydził!
I od razu mówię – kupiłem nieświadomie. Szukam na Eveline „eliksir”. Myślę sobie: „No dobra, najwyżej wyrośnie jej ogon jak u smoka”. Przyszło do paczkomatu, wręczam triumfalnie, a ona patrzy na mnie jak na magika: „Kupiłeś maskę-eliksir?”. Ja na to: „No tak, bo widzę, że twoje włosy mają misję do wykonania.”
Otwieram opakowanie – pachnie jak rajska plaża. Myślę: „Cudownie, teraz twoje włosy będą pachnieć, jakby właśnie wróciły z urlopu na Bali. Szkoda, że my zostajemy w domu”.
Wiecie co? Faceci, jeśli chcecie zaimponować swojej dziewczynie, kupcie jej tę maskę. Bo choć nie widzicie różnicy, ona widzi. A szczęśliwa dziewczyna to spokojny związek.
A maska-eliksir? Cóż, chyba muszę się pogodzić z tym, że jest coś lepszego od mojego szamponu 2 w 1.























